CZY KTOŚ CHCE PODPALIĆ POLSKĘ?

Przykro to powiedzieć, ale egzaltowane partyjne wystąpienie wygłoszone wczoraj przez Panią Premier, a potem powtarzane przez członków rządu i posłów PIS na wiecu dowożonych do Warszawy „zwolenników rządu”, budzą grozę i niepokój o losy Polski i Polaków. Gwałtownie zwołana przez PIS kontrdemonstracja w Warszawie, organizowana przez kluby GP z uczestnikami dowożonymi autokarami, może doprowadzić do ostrych starć zważywszy, że zapewne biorą w niej udział hołubieni przez PiS kibole. Prezydent też mówi obok prawdy zapewniając o woli poszukiwania porozumienia.

CZY KTOŚ CHCE PODPALIĆ POLSKĘ?
Przykro to powiedzieć, ale egzaltowane partyjne wystąpienie wygłoszone wczoraj przez Panią Premier, a potem powtarzane przez członków rządu i posłów PIS na wiecu dowożonych do Warszawy „zwolenników rządu”, budzą grozę i niepokój o losy Polski i Polaków. Gwałtownie zwołana przez PIS kontrdemonstracja w Warszawie, organizowana przez kluby GP z uczestnikami dowożonymi autokarami, może doprowadzić do ostrych starć zważywszy, że zapewne biorą w niej udział hołubieni przez PiS kibole. Prezydent też mówi obok prawdy zapewniając o woli poszukiwania porozumienia. Przewodniczący Solidarności Duda nic nie robił dotychczas w obronie naszego dorobku, ale teraz też zaczyna się aktywizować w obronie rządzących, siłą rzeczy przeciwko swoim członkom. Wicepremier Gliński na wczorajszym wiecu zwolenników rządu w Warszawie powiedział między innymi:
„Podstawową rolą opozycji jest nawoływanie do nienawiści, do rozchwiania nastrojów. Chcemy powiedzieć stanowczo, że nie ustąpimy, bo mamy mandat społeczny. Nie ulegniemy żadnym prowokacjom. W ciągu ostatniego roku prowokowano nas codziennie. My się temu przeciwstawimy, dalej stanowczo i odpowiedzialnie będziemy prowadzić nasz kraj ku rozwojowi”.
W ramach zasłony dymnej Prezydent dzisiaj płomiennie się chwalił „swoim” sukcesem w postaci obniżonego wieku emerytalnego podczas gdy większość ekspertów twierdzi, że jest to przekupstwo wyborcze, podobnie jak 500+, które na długie lata osłabi polską gospodarkę. Żadne wybory nie dają mandatu do niszczenia instytucji państwa demokratycznego i organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Nie upoważniają też do bezprawnego niszczenia Trybunału Konstytucyjnego, wolnych mediów, upolityczniania sądownictwa i prokuratury. Brudziński zabrzmiał w tym duecie złowieszczo i mówiąc jego językiem po chamsku. Jeszcze gorzej zachowuje się minister Błaszczak wykonując jak się wydaje bezrozumnie polecenia prezesa partyjnego. Nawiasem mówiąc Hitler też powoływał się w początkowym okresie rządów na wolę suwerena i na wolne wybory, co było dalej wszyscy wiemy i pamiętamy.
Trwa ładowanie komentarzy...